Las miał być mi grobem...cudem ocalony Skrzat szuka domu.
| data dodania: 04-03-2010 18:46 | miejscowość: Lwówek Śląski |
| tel: 602 821 394 | cena: 0 |
| www: | email: wojcikmagda1@op.pl |
Nazywam się Skrzat i jestem sześcioletnim psem. Niewiele pamiętam z przeszłości. Miałem pana, ale on przywiązał mnie przy dwudziestostopniowym mrozie do drzewa w gęstym lesie. Skazał na pewną śmierć. Dlaczego? Dlatego że jestem łagodny? I że nie krzyczałem na obcych, byłem zepsutym Psem - do wyrzucenia jak śmieć. Umierałem.... Po kilku dniach poczułem ciepłe ręce Anioła, gdzieś mnie niosły. Zagłodzonego, odwodnionego i z odmrożeniami zabrano mnie z lasu. Potem te same ręce mnie karmiły, poiły, podawały leki i głaskały... jakie to było przyjemne. Już mi nie było zimno. Po kilku dniach odważyłem się otworzyć oczy. Byłem w ciepłej budzie i była miska z jedzeniem, woda do picia. Zacząłem stawać na nogi... niepewnie, ostrożnie... bolały. Odchorowałem bardzo pobyt w tym lesie. Później zamieszkałem w Hoteliku dla zwierząt. Ale nie mogę tu na zawsze zostać. Co dalej ze mną będzie? Mam opiekuna, ale to nie jest mój Pan. Mam kącik z posłaniem, ale to nie mój DOM. Swoje mam tylko imię – Skrzat. Chciałbym mieć kogoś tylko dla siebie, kogoś kto mnie nakarmi, pogłaszcze i nigdy nie powie, że nie jestem nic wart. Tel. 0 602 821 394 gadu-gadu – 1492938 Mail:tayga@op.pl



